1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Lenin w Baranowiczach i Hancewiczach

Ostatni wyjazd na Białoruś zaowocował kolejnymi dwoma zdjęciami z wodzem. 

Więcej…

Na zdjęciu z Leninem – kolejna odsłona

To była wyprawa, z której chciałem przywieźć 30. jubileuszową fotografię z wodzem rewolucji. Wróciłem z kolejnymi ośmioma.

Z Leninem w Porozowie

Więcej…

Trzy razy dookoła świata z Francją i Kirgistanem w tle

Dziś, podczas robienia porządków w internetach, zajrzałem również na Flightdiary. Ponownie, po kilku miesiącach, spojrzałem na liczbę 124.275.

flightdiary 04 2021 700

Więcej…

Opuszczona hala w Chełmku

Tak czasem bywa. Przez przypadek trafia się na industrialny obiekt z przeszłości idealny do fotografowania. Tak właśnie było w ostatnią niedzielę – 18 września 2022 roku.

chelmek pzps hala 13 700

Więcej…

Warto zajrzeć do Paczkowa

To miasto położone nieopodal Nysy w województwie opolskim urzeka niepowtarzalnym klimatem i historią, którą można poczuć na każdym kroku, nawet podczas krótkiej wizyty. Reklamowane jest przez miejskie władze jako polskie Carcassonne. Nieco bez sensu, bo porównanie, moim zdaniem, nietrafne, a sam Paczków ma tyle walorów, że nie trzeba go dowartościowywać w taki sposób.

 

 

Więcej…

Air Show Radom 2017 i gwiazda B-52

Nie ukrywam – głównym powodem mojego trzeciego wyjazdu na pokazy lotnicze do Radomia było  zobaczenie amerykańskiego bombowca strategicznego B-52 Stratofortress.

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Znajomy zapytał: gdzie jest informacja o twoim szóstym wyjeździe do Azji Centralnej? Dobre pytanie, bo była to szczególna wizyta w Kirgistanie i mocno emocjonalna. Z różnych względów.

 

W środę, na zaproszenie Kuby Nizińskiego, miałem przyjemność pojechać do Radia Kraków, gdzie nagrywaliśmy rozmowę o Kirgistanie do audycji „Między biegunami”. O terminie emisji, oczywiście napiszę, jak tylko będę go znał.

Podczas powrotu do domu przypomniałem sobie, że do tej pory informacje o szóstym wyjeździe do Kirgistanu w 2015 roku pojawiły się tylko w formie szczątkowej na Facebooku. Pytanie znajomego o relację z ostatniego pobytu w Azji Środkowej dodatkowo mnie zachęciło do powspominania. Tak to leciało.

W marcu 2015 roku wraz z Agnieszką Makowską z Wschodnioeuropejskiego Centrum Demokratycznego w Warszawie byliśmy w Oszu, Dżalalabadzie i Biszkeku.

Osz odwiedziłem po raz trzeci. I potwierdziła się słuszność powiedzenia „do trzech razy sztuka”. Wreszcie bowiem udało mi się wejść na świętą Górę Sulejmana - Sułajman Too.

Góra jest jednym z najważniejszych elementów krajobrazu miasta. Jest również pierwszym kirgiskim obiektem wpisanym na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Więcej o historii pod linkiem powyżej. 

Widok roztaczający się z platformy widokowej – niesamowity.

Poniżej Góra Sulejmana w obrazach z drona:

 

 

Obowiązkowa wizyta u polskich ojców jezuitów w Dżalalabadzie zaowocowała nowymi znajomościami i odwiedzinami polskiego cmentarza w tym mieście.

Więcej o jezuickiej działalności w Kirgistanie - KLIKNIJ

Poznałem m.in. miłośnika astronomii Jarosława Pióro, który przyjechał do Azji Centralnej, by realizować projekt edukacyjny. Przy okazji odnalazł miejsce pochówku brata dziadka uznanego przez rodzinę za zaginionego podczas II wojny światowej.
To niezwykła historia.

Na polskim cmentarzu w Dżalalabadzie chwila zadumy nad tragicznymi losami wielu naszych rodaków, którym nie było dane wrócić do Ojczyzny. Napis na obelisku głosi: „Tu spoczywają Polacy, 96 żołnierzy Armii Polskiej gen. Władysława Andersa i osoby cywilne - byli jeńcy i więźniowie sowieckich łagrów zmarli w 1942 roku. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI.”