1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Boeing 747, czyli Jumbo Jet i inne historie

Podczas przemierzania internetowych przestrzeni trafiłem na złomowisko samolotów na pustyni Mojave w Kalifornii (USA). Numer rejestracyjny HS-TGK na skrzydle jednego ze stojących tam statków powietrznych wydał mi się znajomy. Po chwili okazało się, ze nieprzypadkowo.

boeing b747 jumbo jet 00

Więcej…

Schrony w Chełmku

Jest ich osiem. Siedem koło siebie, jeden nieco dalej. Luftschutz-Splitterschutzzelle, bo o nich mowa, stoją, leżą, pochylają się, opierają o siebie. Zgromadzone w jednym miejscu są niezwykłą pamiątką po II wojnie światowej.

Więcej…

Kolejne zdjęcia z Leninem

Kiedy dowiedziałem się, że w kwietniu znów będę na Białorusi, od razu pomyślałem, że wzbogacę kolekcję swoich fotografii z pomnikami Lenina. Tak też się stało.

Więcej…

Foto-Pein 10 i harfa Uszoka – dobre wiadomości

Miłych niespodzianek nigdy za wiele. Jeśli jeszcze są związane ze zdjęciami – tym bardziej. Dlatego ta, związana z jubileuszową, 10. edycją Międzynarodowego Konkursu Fotografii Przemysłowej i Industrialnej bardzo cieszy.

Więcej…

Wykopaliska fotograficzne II

Ponad pięć lat temu zachęcony przez Lucjana, kolegę z pracy, wybrałem się na Operację Południe czyli Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych w Bielsku Białej. Chociaż jestem militarnym profanem, szybko dałem się wciągnąć w klimat tej niezwykłej imprezy. Odkopane zdjęcia przypomniały niezwykłą atmosferę, która wtedy panowała.

Więcej…

Pocztówki z wakacji

Kto i kiedy zrobił pierwszą trwałą fotografię w historii – nie do końca wiadomo. Przyjmuje się, że „Widok z okna w Le Gras” wykonał w 1826 roku Joseph Nicéphore Niépce. Są też inne hipotezy. Ja jestem zwolennikiem wersji sprzed dokładnie 200 lat, tej dotyczącej Niépce’a. Stąd pomysł na realizację projektu pod nazwą „Pocztówki z wakacji” właśnie w roku 2026.

Tunezja1 2

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Celem kolejnego spaceru z aparatami w rękach były Bulwary nad Sołą.

 Widok z kładki dla pieszych na Sołę, most Piastowski i skryty wiosną za drzewami zamek w Oświęcimiu


Zaczynamy od kładki pieszo-rowerowej. Stąd bardzo dobrze widać mosty – kolejowy i Piastowski. Stąd również można podziwiać zamek i zamkową wieżę z XIII wieku.

Tu była kamienica Haberfelda
Schodzimy na Bulwary. W oddali widać wiele osób kąpiących się w rzece. Jest gorąco. Ponad 30 st. C. Mijamy most Piastowski. Za nami zostaje wzgórze zamkowe. W kadrze pojawia się nowo powstały hotel. Niegdyś w tym miejscu znajdowała się potężna kamienica Jakóba Haberfelda i należąca do niego słynna fabryka wódek i likierów.

Jak w ogrodzie botanicznym
Zanurzamy się w bulwarową przestrzeń. Nie trzeba być specjalnie spostrzegawczym, by zauważyć dobrą robotę ogrodników i służb odpowiedzialnych za utrzymanie zieleni. Klomby, piękne krzewy i starannie ułożone kompozycje kwiatowe cieszą oczy. Zachęcają do zatrzymania się i spędzenia kilku pracowitych chwil na utrwalaniu ich piękna w kadrach.

Wokół nas wielu mieszkańców korzystających ze słonecznej pogody. Jedni spacerują, inni odpoczywają na ławkach. Jeżdżą na rolkach i rowerach.
Niedawno pisałem o tym, że to miejsce, w którym czas zwalnia bieg. Było fantastycznie znów zaznać tego uczucia.

Dochodzimy do kładki dla pieszych. Z niej bardzo dobrze widać kolejny most – Jagielloński. Z drugiej strony można podziwiać klasyczny oświęcimski krajobraz: rzekę Sołę płynącą w korytarzu obfitej zieleni - z mostem Piastowskim i zamkiem w tle.

Zaczyna się chmurzyć.

Przystanek przy ulicy Spadzistej
Wracamy. Po drodze podziwiamy wspaniałe, wielkoformatowe fotografie przyrody na murze Zakładu Salezjańskiego. Na chwilę zatrzymujemy się w cieniu przy bujnie kwitnącym krzewie róży wielokwiatowej. Jest tak cudnie, że decydujemy się jeszcze trochę pospacerować po mieście.

Wychodzimy po schodach na ul. Berka Joselewicza. Mijamy miejsce, w którym przed wojną stała Wielka Synagoga. W 1939 roku została zniszczona przez Niemców.
To tu w 2004 roku archeolodzy znaleźli skarb - ukryte przed niemieckimi agresorami wyposażenie żydowskiej świątyni.

Kawałek dalej, przy wlocie od Dąbrowskiego, przy nowym hotelu, widać resztki cegieł po rozbiórce budynku - ostatniego po tej części ulicy.

Przekraczamy ul. Dąbrowskiego i wchodzimy w Kościelną. Mijamy widoczny z prawej strony kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, chwilę później (z lewej) Plac Skarbka i synagogę Chewra Lomdei Misznajot. Skręcamy w prawo, w ul. Wysoką a następnie wzdłuż Górnickiego idziemy w dół do Spadzistej. Tu jeszcze oglądamy kolejny opuszczony obiekt, który za jakiś czas zniknie z powierzchni ziemi.
Zaczyna grzmieć.

W obawie przed burzą przyspieszamy kroku i obchodząc zamek wracamy na parking przy Bulwarach.
Burzy nie było :)

PS
Osoby zainteresowane przeszłością Oświęcimia zachęcam do odwiedzenia strony internetowej Mirosława Ganobisa - wielkiego miłośnika i znawcy historii Oświęcimia, kolekcjonera, twórcy prywatnego Muzeum ziemi oświęcimskiej. 

PS 2
Serdecznie zapraszam do uczestnictwa w kolejnych warsztatach/spacerach fotograficznych.
Kontakt: pracownia[at]petersoon[kropka]pl