1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

W 2017 roku leciało tak :)

Miniony rok był dla mnie bogaty w różne wydarzenia fotograficzne i podróżnicze. Najważniejsze z nich to zakochanie w Słonimiu. Czas na podsumowanie.

Więcej…

Białoruś. Sąsiad nieznany – po spotkaniu

Pierwsze slajdowisko poświęcone białoruskim walorom turystycznym i historycznym za mną. I za wspaniałymi gośćmi, którzy przyszli lub przyjechali do Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Chełmku. Jak było? Nie mnie oceniać. Wiem, czego zabrakło.

Fot. Paweł Waligóra

Więcej…

Stary Cmentarz Żydowski we Wrocławiu

Tytułowa nekropolia zaskakuje i zachwyca na różnych poziomach. 12 tysięcy grobów na pięciu hektarach terenu. Można tu chodzić długo. Albo wcale.

stary cmentarz zydowski wroclaw 026 700

Więcej…

Na rowerze dookoła stawu Pośredniego

Jakże miło zaskoczyć samego siebie. Nawet podczas, wydawałoby się, krótkiej wyprawy rowerowej do Rajska. Ale krótkiej, nie znaczy przecież – mało interesującej.

wycieczka na rowerze rajsko 011 700

Więcej…

Onirycznie w kamieniołomie w Chełmku

Kto nie wystraszył się zapowiedzi deszczowego wieczoru i w piątek wybrał się na chełmecką Skałę - nie żałował. Sebastian Pypłacz i VJ „Malaga” przygotowali bowiem wyśmienitą muzyczno-wizualną ucztę.


 

Więcej…

Amazing Thailand

Niezwykła Tajlandia... To był jeden z tych wyjazdów, które mogą się przyśnić. Gdy znajoma zadzwoniła do mnie w listopadzie 1999 r. i zapytała, czy chcę lecieć do Tajlandii, odpowiedziałem bez wahania - oczywiście. Propozycja była na takim poziomie abstrakcji, że nie mogłem rzec inaczej. Kilka tygodni później płynąłem na przeładowanym statku pasażerskim na Ko Lanta.

 

 

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Od mojego ostatniego wyjazdu do Kirgistanu minęło kilka tygodni. Zmobilizowany wrzucam parę fotek.

 

Tuż przed wylotem do Kirgistanu dostałem wiadomość - nie bierz ciepłych rzeczy, tu jest gorąco. Dobrze, że nie posłuchałem.

Tym razem po raz pierwszy pojechałem do KG niemal na początku lata. Jak się okazało, ów początek był bardzo zimny i deszczowy. Ze względu na bardzo napięty plan działań, nie miałem specjalnie czasu na robienie zdjęć w tym niezwykłym kraju. Większość fotek powstała w trakcie jazdy, przez auta szybę.

Podróż na miejscu wyglądała następująco: Osz-Dżalalabad-Osz-Biszkek-Naryn-Karakoł-Biszkek.

Mapa Kirgistanu - KLIKNIJ

Przy okazji zrobiłem drugie kółko wokół Issyk-Kul.

Wyjazd ten będzie również pamiętny dla mnie z innego względu. Powrót był, jak do tej pory, najdłuższy w mojej historii wyjazdów wszelakich, bo trwał 32 godziny. Tyle czasu minęło od wyjścia z hotelu w kirgiskim Karakole do przekroczenia progu domu.

Mam też specjalną pamiątkę, czyli fotkę z Leninem stojącym w Narynie, miejscowości położonej znacznie ponad 2000 metrów n.p.m. To najwyżej postawiony Lenin, jakiego udało mi się do tej pory dopaść ;)