1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Stary cmentarz w Osieku i Herzogowie

Od wielu lat znałem lokalizację starego cmentarza w Polance Wielkiej. Niedawno dowiedziałem się o istnieniu starego cmentarza w Osieku. Wiąże się z nim niesamowita historia rodziny Herzogów.

stary cmentarz osiek

Więcej…

Na rowerze z aplikacją

Trudno mi dziś wyobrazić sobie jazdę na rowerze bez smartfona przy kierownicy. Bez pomiaru prędkości, przejechanych kilometrów itd. Ale też nie było mi łatwo znaleźć aplikację, która by działała bez zarzutu i posiadała wszystkie potrzebne funkcje.

na rowerze cobike 01

Więcej…

W Alimovej Bałce jak w bajce

Alimova Bałka i okolice to jedno z wielu niezwykłych miejsc na Krymie. Po raz drugi miałem okazję je odwiedzić w styczniu 2013 roku.

 

 

Więcej…

Niezwykły Kirgistan – po spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Oświęcimiu

Od prelekcji i finisażu wystawy minął ponad tydzień, a ja wciąż nie mogę ochłonąć.


 Fot. Jacek Krawczyk

Więcej…

Rzucam cukier. Minął rok

cukier2025

Więcej…

Kolejny poranek w Brzeszczach Nazieleńcach

W sobotę miały być piękne fotografie wschodu słońca nad stawami. Nie będzie ich. Wczesnym rankiem podniosły się chmury. Ale magia kompleksu stawów nie mija.

Brzeszcze Nazieleńce 2024 02 700

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Od mojego ostatniego wyjazdu do Kirgistanu minęło kilka tygodni. Zmobilizowany wrzucam parę fotek.

 

Tuż przed wylotem do Kirgistanu dostałem wiadomość - nie bierz ciepłych rzeczy, tu jest gorąco. Dobrze, że nie posłuchałem.

Tym razem po raz pierwszy pojechałem do KG niemal na początku lata. Jak się okazało, ów początek był bardzo zimny i deszczowy. Ze względu na bardzo napięty plan działań, nie miałem specjalnie czasu na robienie zdjęć w tym niezwykłym kraju. Większość fotek powstała w trakcie jazdy, przez auta szybę.

Podróż na miejscu wyglądała następująco: Osz-Dżalalabad-Osz-Biszkek-Naryn-Karakoł-Biszkek.

Mapa Kirgistanu - KLIKNIJ

Przy okazji zrobiłem drugie kółko wokół Issyk-Kul.

Wyjazd ten będzie również pamiętny dla mnie z innego względu. Powrót był, jak do tej pory, najdłuższy w mojej historii wyjazdów wszelakich, bo trwał 32 godziny. Tyle czasu minęło od wyjścia z hotelu w kirgiskim Karakole do przekroczenia progu domu.

Mam też specjalną pamiątkę, czyli fotkę z Leninem stojącym w Narynie, miejscowości położonej znacznie ponad 2000 metrów n.p.m. To najwyżej postawiony Lenin, jakiego udało mi się do tej pory dopaść ;)