1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Białoruś. Sąsiad nieznany – po spotkaniu

Pierwsze slajdowisko poświęcone białoruskim walorom turystycznym i historycznym za mną. I za wspaniałymi gośćmi, którzy przyszli lub przyjechali do Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Chełmku. Jak było? Nie mnie oceniać. Wiem, czego zabrakło.

Fot. Paweł Waligóra

Więcej…

Na Bazarze Oszskim w Biszkeku

Trudno sobie wyobrazić azjatyckie kraje bez targowisk nie mających końca. Dordoj i Osz w stolicy Kirgistanu są tego najlepszym przykładem.

bazar osz 700

Więcej…

Lenin zabójca i inne historie

Ostatni pobyt na Białorusi zaowocował wizytami w Zaosiu, Nowogródku, Słonimie i Pińsku. Pozwolił także na wzbogacenie kolekcji pomników Lenina o aż sześć nowych zdjęć.

Pomnik Lenina w Pińsku

Więcej…

Trochę się nazbierało

Nigdy nie liczyłem aparatów, obiektywów i innych fotograficznych akcesoriów, które w różny sposób znalazły się u mnie. Teraz okazało się, że można z nich było zmontować wystawę.

wystawa lubitel 2024

Więcej…

Na wąskich torach

Parowozownia w Bytomiu Karbiu to miejsce magiczne. Za sprawą pasjonatów ze Stowarzyszenia Górnośląskich Kolei Wąskotorowych możemy przenieść się w czasie do XIX i początków XX wieku.


 

Więcej…

Pocysterskie Opactwo w Krzeszowie

Miejsc, w których dwa kościoły stoją obok siebie w Polsce nie znajdziemy wiele. Jednym z nich jest Krzeszów na Dolnym Śląsku. Z Wałbrzycha dojedziemy tam samochodem w pół godziny.

cystersi krzeszow 013 700

 

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Po dwóch latach znów spotkaliśmy się fotograficznie z Marią. Tym razem w kolorze czarnym.

maria sesja styczen 2020

Na pewno to znacie. Po długim czasie niewidzenia się z kimś, kogo lubicie nagle hop. Zderzenie – na chodniku, w markecie itd.  Albo na Fejsie, bo właśnie sobie przypomnieliście, że warto pogadać. Musimy się spotkać – taka jest konkluzja po krótkiej wymiany zdań. Po czym po roku dochodzi do podobnej sytuacji. I konkluzja taka sama. W tej sytuacji tylko wskazanie terminu ratuje sytuację.

Tak też było i tym razem. Ważne zastrzeżenie brzmiało – poruszamy się w klimacie czerni z dodatkami w kolorach znacznie się odróżniających. Maria dostosowała się grzecznie.
Wieczory z Wróblami są zawsze interesujące. Ten zapowiadał się bardziej. Tak też było.

Mogliśmy wreszcie wykorzystać tło, które zamówione dwa lata temu przyjechało dzień po różowej sesji. Dominowały czernie.

Maria z Xięciem przyszli z Góralem. Szybko wyszedł. Resztę czasu spędziliśmy przy ostatnich (niestety) wytworach winnych przygotowanych z dużym udziałem letniego słońca w roku 2019.
Muzycznie było różnie. Ale, że klimaty w czerni, muza była nieco bardziej dynamiczna dla kontrastu.

W pomieszczeniach ważna jest, ze względu na konieczność opanowania światła, każda para rąk. Dwa lata temu za klimaty, komentarze do rzeczywistości i blendę odpowiadał Xiążę. Teraz, bez blendy był jeszcze bardziej dosadnym komentatorem. Wszystkiego. Za kwestie techniczne z kolei odpowiadała Joanna. Za wygląd Marii, za gadżety i przede wszystkim za światło. Za źródła światła tegoż i blendy.

Tak jak zawsze było mnóstwo śmiechu. Z otaczającej nas rzeczywistości. I samych siebie przede wszystkim. Było także mnóstwo rozmów na tematy wszelakie. Fakt, nie poruszyliśmy kwestii związanych np. z manuskryptem Woynicza. Nadrobimy. Pewnie wkrótce ;)