1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Pierwszy raz w Gruzji

Do Gruzji wybierałem się od dawna. Gdy pojawiła się bardzo atrakcyjna finansowo, ośmiodniowa oferta łącząca przelot z Katowic z noclegiem w hotelu w centrum Kutaisi nie zastanawiałem się ani chwili.

gruzja20 700

Więcej…

Pocysterskie Opactwo w Krzeszowie

Miejsc, w których dwa kościoły stoją obok siebie w Polsce nie znajdziemy wiele. Jednym z nich jest Krzeszów na Dolnym Śląsku. Z Wałbrzycha dojedziemy tam samochodem w pół godziny.

cystersi krzeszow 013 700

 

Więcej…

Zmontuj sobie aparat sam

Kilka miesięcy temu pisałem o tym, jak w prosty sposób zbudować samodzielnie obiektyw do lustrzanki cyfrowej, by można nią było wykonywać fotografie otworkowe. Teraz przyszedł czas na całe urządzenie rejestrujące obraz.

aparat otworkowy 02

 

Więcej…

Przyszedł czas maków i chabrów

Gdy wiosna powoli zbliża się do lata, dla miłośników makrofotografii zaczyna się czas jeszcze większej aktywności.

makrofotografia 05 06 2022 700

Więcej…

Dwa razy dookoła świata

Wrześniowy wyjazd na Krym był jednocześnie ostatnią lotniczą eskapadą w roku 2012. Po dokładnym zsumowaniu dotychczasowych lotów okazało się, że mam ich na koncie o dwa więcej, niż sądziłem.

 

 

Więcej…

Historia z dymem

Zdjęcia dymu są ciekawe przede wszystkim dlatego, że na to, co zobaczymy w uchwyconych kadrach, wpływ ma wiele czynników. Przede wszystkim nasza wyobraźnia.

Więcej…

 

 baner na sciane 02

W niedzielę zwykle wrzucam na Facebooka zdjęcia z porannej jazdy na rowerze. Tym razem, ze względu na nieoczywiste warunki atmosferyczne, zdecydowałem się na spacer fotograficzny.

makro brzezinka 700

Niewiele brakowało, a nic by z tego nie było. Dopadł mnie mocny, poranny leń. Po raz kolejny okazało się jednak, że jeśli bardzo się nie chce wyjść, to potem z reguły jest bardzo ciekawie. Tak się podziało i teraz.

Należę do tych szczęściarzy, których od Wisły i jej okolic, wraz z wałami, dzieli niewielka odległość. Zatem wypad nad rzekę nie wiąże się ze szczególnym wysiłkiem ani poświęcaniem dużej ilości czasu na dotarcie na miejsce.

Poza walką z leniem, biłem się także z myślami patrząc przez okno. Tam mgła i temperatura na pograniczu 0 st. C. Czyli bez żadnych szans na ekscytujące obrazy związane z mrozem i szadzią. Ale zdecydowała mgła. Na czym polegała jej wyjątkowość? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.

Zapraszam do obejrzenia wybranych zdjęć ze spaceru przy prawym brzegu Wisły.