1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Miechunka? Uwielbiam

Miechunka jest rośliną piękną i skromną. Kwitnie w maju. Cudnie. Małe, białe kwiaty zwiastują pomarańczowe lampiony jesienią. W środku witaminowa bomba.

miechunka 001

Więcej…

Niezwykły Kirgistan. Zapraszam na wystawę w Przeciszowie

Piątunio już pojutrze i pojutrze o godz. 18 spotkanie w Gminnej Bibliotece Publicznej w Przeciszowie na wernisażu. Będą opowieści o Kirgistanie, dużo zdjęć, filmy i zielona herbata. Gdyby ktoś nie był przekonany, że warto przyjść, powinien zmienić zdanie po wysłuchaniu dzisiejszej rozmowy w Radiu Kraków ;)


Łukasz Fuczek z GBP w Przeciszowie, red. Jan Stępień z Radia Kraków i moja skromna osoba

Więcej…

Z wizytą u najlepszego jubilera na świecie

Czas się pochwalić ;) efektami niedzielnej, porannej wyprawy w okolice Wisły. Jak trafnie zauważył na Facebooku Łukasz Dulowski, kto rano wstaje, ten dostaje...

 

 

Więcej…

Zapraszam na wystawę

W piątek, 13 kwietnia, o godz. 18 wernisaż.  Można będzie polookać na ciekawe fotki autorstwa tych, którzy są związani w rózny sposób z Klubem Miłośników Fotografii w Chełmku. Jest mi niezwykle miło, że że znalazłem się w gronie 18 osób uczestniczących w pierwszej ekspozycji KMF :)

 

 

Więcej…

Pozytywny koniec roku

Październik 2014 roku szczególnie zapisze się w mojej historii osobistej za sprawą dwóch ważnych dla mnie wyróżnień fotograficznych.

 

Więcej…

Manchester 04 – Victoria Station

Dworzec kolejowy Victoria Station w Manchesterze zachwyca połączeniem nowoczesnych rozwiązań architektonicznych z zachowaną strukturą zabytkowych budynków.

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Trudno sobie wyobrazić azjatyckie kraje bez targowisk nie mających końca. Dordoj i Osz w stolicy Kirgistanu są tego najlepszym przykładem.

bazar osz 700

Ten drugi szczególnie zapadł mi w pamięci. M.in. za sprawą pani sprzedającej przyprawy. Wracałem do niej wielokrotnie.

Na bazarze Osz w Biszkeku można kupić wszystko, co tylko się zamarzy. Droga tam taksówką z centrum zajmuje około 30 minut. Na miejscu można ubrać się od stóp do głów. Zaopatrzyć kuchnię w różnego rodzaju produkty na tydzień cały. Można też całkowicie wyposażyć mieszkanie i dom. Zakup złotej biżuterii, cennej porcelany czy obrazów także nie stanowi żadnego problemu. W trzech słowach: szwarc, mydło, powidło.

Obowiązkowo odwiedzałem na Bazarze Osz jedną panią. Handlowała w alejce z przyprawami. Wybór nie był przypadkowy. Foliowych worków używali niemal wszyscy. Ta sprzedawczyni była inna. Zawijała wybrane przyprawy w papier - w strony z książek i gazet. Robiła to w sposób absolutnie perfekcyjny. Oglądanie procesu pakowania było niesamowitym przeżyciem. Całość, finalnie, wyglądała jak serducho opatulone papierem. Obdarowani znajomi wiedzą w czym rzecz.

Widać było także, że w pracę jest maksymalnie zaangażowana bez względu na porę roku. Pamiętam jedną z wizyt w zimie. Przyjrzałem się wtedy jej dłoniom. Były czerwone z zimna. Prawie odmrożone.

Niestety, nie pomyślałem, żeby choć jedną z przypraw sprzedaną w taki sposób zostawić na pamiątkę. Może, a nawet na pewno, dlatego, że kolejna wyprawa do Kirgistanu, planowana od dawna, jest przede mną :) Wtedy pójdę w miejsce, gdzie sprzedawane są przyprawy. Na pewno wówczas, jeśli spotkam moją ulubioną sprzedawczynię, zapytam wreszcie, jak ma na imię.

W minionym tygodniu zdecydowałem się na wydruk jej zdjęcia na płótnie. Fotografia pochodzi z 2012 roku. Od soboty towarzyszy mi w kuchni. Tam, gdzie wielokrotnie, z fantastycznym smakowo skutkiem, wykorzystywałem przyprawy ze stoiska na Bazarze Osz.

bazar osz nowy

Pani może części z was być znajoma. I słusznie. Jako bohaterka plakatów zapraszała wraz ze mną na wystawy i spotkania podróżnicze poświęcone Kirgistanowi.

>>> Więcej zdjęć z wyjazdu do Kirgistanu w 2012 roku