To było wspaniałe pożegnanie z „Dymem” w gronie wspaniałych ludzi. Lokalizacja - Miejska Biblioteka Publiczna w Oświęcimiu Galeria Książki. Niemal wszystko było inaczej niż do tej pory.
Kiedy na początku roku zadzwoniłem w sprawie wystawy do Waldemara Rudyka, wówczas dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Chełmku, nie przypuszczałem, że zaczynam jedną z najbardziej zaskakujących podróży w życiu.
Wystawa w Chełmku miała być jedna. Skończyło się na trzech w tym dwóch w moim rodzinnym mieście Oświęcimiu. Pojawiły się kolejne propozycje kontynuacji wystawienniczej. Coś mi jednak mówiło wewnątrz, że do trzech razy sztuka.
I
https://petersoon.pl/8-wpisy/294-zadymilismy-w-chelmku
II
https://petersoon.pl/8-wpisy/296-otwarcie-wystawy-dym-w-odk-zasole-magiczne-popoludnie
W środowe popołudnie spotkaliśmy się w MBP w kameralnym gronie. Jednak temperatura rozmów o dymie i szlachetnych technikach fotograficznych była, jak zawsze, bardzo wysoka.
Na powitanie krótko opowiedziałem o niezwykłej historii tego projektu, który początek miał miejsce w… 1999 roku, choć wówczas nic na to nie wskazywało. W związku z obostrzeniami dotyczącymi bezpieczeństwa nie mogłem zapalić kadzidełka na otwarcie wystawy. Ale, oczywiście, oficjalne ;) otwarcie było. Fotografia pt. „Wejście Panny Młodej”, będąca wiodącym motywem trzeciej odsłony „Dymu” (w dwóch poprzednich odsłonach „Pelikan”) powędrowało ze sztalugi w przestrzeni konferencyjnej na sztalugę w przestrzeni wystawowej :-) I zaczęło się…
Rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy. O dymie, o życiu, o unikalnych chwilach, które nigdy więcej się nie powtórzą i o tym, jak bardzo w zwariowanym dziś świecie potrzebujemy chwili na zatrzymanie się, spotkanie i uruchomienie wyobraźni. Trzy odsłony „Dymu” pokazały, że słowo – wyobraźnia jest słowem kluczem do zaskakującego nieco dla mnie zainteresowania kadrami z dymem z kadzidełek.
Słów kilka o ekspozycji. W Chełmku i w ODK Zasole podkreślałem, że tak jak treść, ważna jest także forma ekspozycji. Dlatego w obu przypadkach fotografie dymu były prezentowane na stalowych linkach, przypięte do nich klamerkami. Wiele dni przed wystawą chodziłem długo po galerii „Przechodnia” zastanawiając się, jak w zastanej przestrzeni z ekspozytorami pokazać „Dym” nie tracąc ważnego wątku – jego ulotności. Wreszcie bingo. Zdjęcia zamykamy w ekspozytorach, ale wykorzystujemy ich konstrukcję do powieszenia jakże ważnych tytułów. Wszystko zagrało jak należy.
Dzięki uprzejmości i umiejętnościom Joanny Chrząszcz – polecam gorąco www.johanna.pl – mam po raz kolejny wspaniałą dokumentację wernisażu. Również nie pierwszy raz ze mną i uczestnikami wernisażu byli Jola Wodniak i Paweł Wodniak – właściciele największego portalu internetowego w powiecie oświęcimskim – www.faktyoswiecim.pl
https://faktyoswiecim.pl/fakty/dym-w-bibliotece-wernisaz-piotra-tarczynskiego-film-foto
Dziękuję bardzo.
Dziękuję także pracownikom MBP w szczególności Paniom Annie Owczarek i Martynie Frączek-Paszudzie za pomoc w przygotowaniu wystawy.
Na koniec liczba. Liczba 3, która, jak się okazało, od początku była związana z projektem.
🔴 W roku zakupu kadzidełek na bazarze w Bangkoku – 1999 - są trzy dziewiątki.
🔴 Jest to moja trzecia w historii obecność w przestrzeni galerii „Przechodnia”. W 2016 r. prezentowałem w niej zdjęcia z Kirgistanu. W styczniu 2025 r. byłem jednym z uczestników wystawy zbiorowej pt. „Auschwitz. Obrazy niezatarte”.
🔴Tytuł projektu „Dym” ma trzy litery.
🔴 Tytuł obrazu - wiodącego motywu trzeciej odsłony fotograficznych dymów
pt. „Wejście Panny Młodej” składa się z trzech słów ;)
🔴 Do wykonania zdjęcia dymu potrzebne są trzy rzeczy: aparat z lampą błyskową, kadzidełko i tło.
🔴 To trzeci i ostatni pokaz "Dymu” w takiej odsłonie.
🔴 Wernisaż miał miejsce 3 grudnia 2025 r.
🔴 Po wernisażu Maria zamówiła 3 t-shirty z „Wejściem Panny Młodej”.
Internety mówią, że
„Liczba 3 jest symbolem kreatywności, radości, komunikatywności i optymizmu,
a także harmonii między ciałem, umysłem i duchem”.
Wszystko się zgadza :-)





































