1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Zdjęcie na Twojej ścianie


O oryginalnej i przyciągającej wzrok fotografii, która ozdobi wnętrze domu, czy mieszkania myśli wiele osób. Czy to duży wydatek? 

 sprzedaz glowne

 

Więcej…

Na Tatarskiej Grobli

Tę miejscówkę mieliśmy odwiedzić podczas poprzedniego spaceru fotograficznego po Stawach Grojeckich. Została na następny raz. I dobrze.

Więcej…

Rok sześciu seminaryjnych wyjazdów

Rok 2012 z pewnością zapamiętam w szczególny sposób. Kirgistan, Mołdawia, Ukraina - tysiące kilometrów pokonanych samolotem, pociągiem, samochodem... Wszystko w ramach sześciu seminariów współprowadzonych przeze mnie dla Wschodnioeuropejskiego Centrum Demokratycznego w Warszawie.

 

Alimova Bałka/Bakczysaraj/Ukraina - wrzesień 2012 r. Fot. Natalya Bimbirayte

 

Więcej…

Niezwykły Kirgistan – spotkanie w Oświęcimiu

Zapraszam w środę, 30 listopada, o godz. 18 do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Oświęcimiu na spotkanie autorskie połączone z finisażem wystawy zdjęć w Galerii Przechodniej MBP. Opowiem na nim o codziennym życiu w Kirgistanie.


Więcej…

Jest lato, jest makro

Ostatnie dni nie były specjalnie sprzyjające pochyleniu się z ulubioną Sigmą nad roślinami. Ale przyszło jedno przedpołudnie…

Więcej…

Za mną mały jubileusz lotniczy

Tyle co zakończony wypad na Krym okazał się również wypadem jubileuszowym ;) W trakcie tego ostatniego wyjazdu zaliczyłem 42. start i lądowanie. Dla porządku dodam, że zdarzenie miało miejsce na pokładzie  Embraera 195 (LOT) z Moskwy do Warszawy. Wcześniej miałem przyjemność podróżować z Moskwy do Symferopola potężnym Iłem 96 (na zdjęciu poniżej).

 

 

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Ostatnio o lataniu po świecie pisałem ponad cztery lata temu. Koniec roku 2025 sprzyja aktualizacji danych.

lot01

Kilka minionych wiosen nie było czasem specjalnie wypełnionym moją zagraniczną aktywnością turystyczną. Ale był to za to czas, w którym m.in. odwiedziłem Afrykę, spełniłem też swoje dwa podróżnicze marzenia – wyjazd do Gruzji w 2024 roku (tu głównie część zachodnia, Tbilisi celowo zostało na kolejną wyprawę) oraz do Stambułu jesienią 2025 roku. Stambuł zachwycił bardziej niż się spodziewałem. Ale o tym niedługo w kolejnym wpisie.

Różnych historii z turbulencjami, krążeniem nad lotniskiem i lądowaniem trochę się przez lata uzbierało, ale teraz, pierwszy raz przy twardym przyziemieniu w Stambule zdarzyło się, że tak dużo schowków na bagaże nad głowami pasażerów pootwierało się wskutek uderzenia samolotu o ziemię. Ciekawe, choć nie do końca miłe doświadczenie.

Trochę statystyk
Mój dziennik lotów pokazuje aktualnie, że spośród wszystkich startów i lądowań zdecydowana większość – 80 - to były loty międzynarodowe.
W czasie wszystkich powietrznych wypraw przemierzyłem w powietrzu do tej pory 131.528 km. To 3,3 razy okrążenia Ziemi i... 0,34 ;) razy okrążenie Księżyca.
Do tej pory na pokładach różnych statków powietrznych spędziłem 219 godzin i 39 minut swojego życia. To ponad 9 dni ciągiem w powietrzu.

Może by tak polecieć balonem?
Wśród linii lotniczych dominują LOT z Turkish Airlines (łącznie 46 lotów). Modele samolotów – klasyka, czyli Airbus 321 (12 razy) i Boeing 738 (11 razy). Zdarzył mi się też jeden z lotów Aerofłotem z Moskwy na ukraiński Krym na pokładzie ogromnego Ił-96. Załapałem się także na latanie historycznym, sowieckim An-24 nad pasmem górskim Tien-Szan :-)

Podsumowując. Na koniec 2025 roku mam na koncie 93 starty i lądowania. Stówka coraz bliżej i dobrze by było, żeby było to jakiś wyjątkowy lot – może balonem? Może szybowcem?
Na coś muszę się zdecydować. Chyba że udałoby się jeszcze trafić przelot Boeingiem 747 albo Airbusem 380. Pomarzyć można :-)