1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Popołudnie w Czufut-Kale

Trochę czasu minęło od wypadu do niezwykłego miejsca, jakim bez wątpienia jest Czufut-Kale. Dziś z wielką przyjemnością powracam do wrześniowego, niedzielnego popołudnia spędzonego z Wiką i Jackiem w skalnym mieście.

 

 

Więcej…

Dwa kadry - znajdź różnice

Wczoraj na forum Nikoniarzy zamieściłem stare (1989 r.) zdjęcie jednej z ulic w Oslo. Jakie było moje zdziwienie, gdy chwilę później zobaczyłem niemal identyczną fotografię, tylko... zrobioną 22 lata później.

Więcej…

Ceramika, która zachwyca

Możliwość oglądania tylu pięknych przedmiotów codziennego użytku w jednym miejscu nie zdarza się często. Dlatego zdecydowanie warto się wybrać na wycieczkę do galerii „Obok” w Tychach.

Więcej…

Z 13. Leninem było tak…

Na początku listopada, w rocznicę rewolucji październikowej, w mediach pojawiła się informacja, że w Mińsku komuniści odsłonili pomnik Lenina. 

Więcej…

Trzy razy dookoła świata z Francją i Kirgistanem w tle

Dziś, podczas robienia porządków w internetach, zajrzałem również na Flightdiary. Ponownie, po kilku miesiącach, spojrzałem na liczbę 124.275.

flightdiary 04 2021 700

Więcej…

Trzech Króli - kropelkowo

Krótki spacer po bobreckim lesie w niezwykle miłym towarzystwie zaowocował paroma fotkami makro. Od czasu do czasu warto iść w stronę słońca, choć mocno świeci w oczy ;)

 

 

Więcej…

Niezwykła Tajlandia... To był jeden z tych wyjazdów, które mogą się przyśnić. Gdy znajoma zadzwoniła do mnie w listopadzie 1999 r. i zapytała, czy chcę lecieć do Tajlandii, odpowiedziałem bez wahania - oczywiście. Propozycja była na takim poziomie abstrakcji, że nie mogłem rzec inaczej. Kilka tygodni później płynąłem na przeładowanym statku pasażerskim na Ko Lanta.

 

 

Wystartowaliśmy na początku grudnia, wróciliśmy pod choinkę. Trasa: Bangkok-Krabi-Ko Lanta-Phi Phi (i Niebiańska plaża)-Phuket-Bangkok

Były to dwa niezwykłe tygodnie, w niezwykłym świecie, z niezwykłymi ludźmi i niezwykłymi widokami.

Zdjęć mam mało. Zabrałem tylko dwa filmy. Zresztą, niemal zawsze, gdy dochodziło do ciekawego zdarzenia, chłonąłem je i "robiłem zdjęcia" zapisując do pamięci wewnętrznej.

Zapraszam do obejrzenia analogowych fotek z tej wyprawy.