1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Analogowe ćwiczenia i wspomnienia

Sobotę poświęciłem na skanowanie i poznawanie możliwości sprzętu. Wczoraj dotarł do mnie skaner Epson V330.

 


 

Więcej…

W drodze do Karakołu

24 godziny - tyle trwało przemieszczenie się z Oświęcimia do Karakołu nad jeziorem Issyk-Kul w Kirgistanie.

 

Więcej…

Industriada 2014. Niezwykła Walcownia Cynku w Katowicach Szopienicach

Z programu tegorocznej Industriady, jako główny cel wybraliśmy Fabrykę Porcelany w Bogucicach. Wylądowaliśmy w walcowni.

 


 

Więcej…

Pałac Sapiehów w Bobrku

Po 17 latach znów miałem okazję zajrzeć do środka jednego z najpiękniejszych zabytków ziemi oświęcimskiej.

palac bobrek 01b

Więcej…

W buczynowo-osikowym zagajniku

Dziś miało być o butach. Czyli o tym, jak kilka lat temu w dalekim Kirgistanie zrozumiałem, dlaczego każda dziewczyna powinna/musi mieć minimum 10 par pod ręką. Będzie niedługo ;) Dziś jest o jesieni i jednym zdjęciu.

Więcej…

Air Show Radom 2017 i gwiazda B-52

Nie ukrywam – głównym powodem mojego trzeciego wyjazdu na pokazy lotnicze do Radomia było  zobaczenie amerykańskiego bombowca strategicznego B-52 Stratofortress.

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Dzięki uprzejmości Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Chełmku w środę miałem okazję poopowiadać trochę o dwóch dotychczasowych wyjazdach do Kirgistanu i ludziach zamieszkujących ten niezwykły kraj.


Fot. Paweł Waligóra

 

Do uczestnictwa w spotkaniu zaprosił mnie dyrektor chełmeckiego MOKSiR Waldek Rudyk, człowiek pełen pasji, artysta malarz i rzeźbiarz, propagator historii Chełmka i sprawca wielu niezwykłych zdarzeń. Waldkowi się nie odmawia.

Przed publicznością trudno opowiada się o swoich pasjach. To zawsze podróż nieco intymna, bo w trakcie snucia różnych historii przypominają się zdarzenia osobiste, niekoniecznie interesujące dla innych. Tym razem zgromadzonym zająłem ponad 1,5 godziny przybliżając jeden z bardzo ciekawych krajów Azji Wschodniej - Kirgistan. Nikt nie usnął, więc chyba nie było tak źle ;)

Dziękuję bardzo wszystkim, którzy mogli i przyszli w środowe popołudnie do ośrodka kultury. Mam nadzieję, że ten czas, który poświęcili upłynął im miło, a być może, któryś z Gości wybierze się w daleką podróż, by samemu posmakować klimatu bazarów Dordoj i Oszskiego w Biszkeku i rozsmakować się nie tylko w fascynujących krajobrazach, ale i bardziej przyziemnie - w szaszłykach z baraniny i mantach?