W trakcie sześciu wizyt w Kirgistanie (Azja Centralna) przejechałem w samochodzie tysiące kilometrów. Podczas podróży nigdy się nie nudziłem.

cumulus 700


Ten niewielki kraj mający za sąsiada potężne Chiny, przecięty w poprzek przez pasmo górskie Tien-Szan, nie jest i raczej nie będzie nigdy rajem dla miłośników komunikacji zbiorowej. Ona tam praktycznie nie istnieje. Wyjątkiem są liczne marszrutki (nasze minibusy) w miastach.

>>> WIĘCEJ ZDJĘĆ, KTÓRE MOGĄ CI SIĘ SPODOBAĆ
>>> ZDJĘCIE W TWOIM DOMU, ZDJĘCIE NA PREZENT

Można za to po rozległych przestrzeniach bardzo sprawnie przemieszczać się samochodami. Niemal w każdej miejscowości są specjalne miejsca, gdzie kierowcy zbierają się i czekają na klientów. Wygląda to jak nasz postój taksówek, tylko nieco ;) bardziej egzotyczny. Każdy przybysz od razu wzbudza zainteresowanie oczekujących. W powietrze natychmiast unosi się słowna chmura ofert reklamowo-kierunkowych i cenowych. Koszt wynajmu auta jest, oczywiście, do negocjacji, ale w pewnych granicach. Jeśli chce się jechać w komfortowych warunkach np. jako dwójka pasażerów, za pozostałe miejsca trzeba zapłacić.

Są też inne zwyczaje. Np. w Narynie kiedyś we dwoje wzięliśmy taksówkę, żeby dojechać z kwatery do centrum. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po drodze taksówkarz się zatrzymał, a na tylne siedzenie, koło mnie zaczęły się wpychać dwie korpulentne panie. Koszty podzielił na cztery. Czyli ekologia i współużytkowanie samochodów w jednym.

Miało jednak być o braku nudy podczas podróży. Napiszę tak. Nie tylko dla miłośników krajobrazów Kirgistan jest krajobrazowym rajem. Tak, rajem. Mam taki plan, który na razie przesuwam z roku na rok. Wygląda on tak, że biorę odpowiedni sprzęt fotograficzny i lecę do Kirgizów na miesiąc, albo dwa, albo trzy. Albo sześć miesięcy. Wynajmuję auto i przemieszczam się w swoim tempie, zatrzymując się wtedy, kiedy warto to zrobić dla dobrego ujęcia.
Na razie trzeba się cieszyć z wielu kadrów powstałych w trakcie jazdy. Ten jest jednym z nich.

Dlaczego „Cumulus”? Tak właśnie nazywają się jakże malownicze, pojedyncze chmury, przypominające fragmenty cukrowej waty zawieszonej w powietrzu.

Fotografia na zamówienie
10 w serii
Cena – 120 zł

W cenie:
- odbitka wysokiej jakości o wymiarze 30x40 cm
- rama ze szkłem i passe-partout (wymiary 40x50 cm)
- ręczny opis wykonany na odwrocie przez autora z oznaczeniem serii i danego egzemplarza zdjęcia
- sygnatura autora
- pasja i indywidualne spojrzenie na świat
- możliwość zamieszczenia indywidualnej dedykacji
Uwaga! W promieniu 20 km od Oświęcimia przyjeżdżam i przekazuję fotografię osobiście :-)


Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.