1 | 2 | 3 | 4 | 5

Szukaj

Facebook

Na zdjęciu z Leninem

Informacja, która trafiła na moją skrzynkę e-mail brzmiała elektryzująco: "Lot śmigłowcem wraz wraz z zawodnikami skaczącymi w konkurencji celność lądowania będzie okazją do spontanicznej obserwacji zachowania zawodników i przeprowadzenia wywiadu w powietrzu". Wśród statków powietrznych - Mi-8. Szybki telefon i gotowe. Miejsca klepnięte. Nie było jednak odpowiedzi na pytanie, czy w sobotę pogoda pozwoli na spadochronowe skoki.

 

Splot różnych zdarzeń sprawił, że w sobotę trafiliśmy z Tadeuszem na lotnisko Aleksandrowice w Bielsku-Białej. Mail był tylko jednym z wielu elementów układanki. Pogoda dopisała, choć mocno wiało. Niestety, z przyczyn niezależnych od organizatorów, zabrakło śmigłowca Mi-8 Spadochroniarzy na tysiąc metrów w górę wynosiła Cessna 206.

Od 7 do 10 marca były rozgrywane różne konkurencje w ramach wieloboju zimowego Para Ski 2012. My oglądaliśmy skoki spadochronowe na celność lądowania w Aleksandrowicach. Szczególnie emocjonujące było obserwowanie zawodników zmagających się w powietrzu z podmuchami wiatru.

Na koniec chętni dziennikarze mogli wsiąść do Cessny i wybrać się w w krótką, podniebną podróż. Oczywiście, skorzystaliśmy.

Serdeczne podziękowania dla XIX Oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy w Bielsku-Białej - organizatora imprezy oraz ekipy z lotniska w Aleksandrowicach :)

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież