1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

W 2017 roku leciało tak :)

Miniony rok był dla mnie bogaty w różne wydarzenia fotograficzne i podróżnicze. Najważniejsze z nich to zakochanie w Słonimiu. Czas na podsumowanie.

Więcej…

Manchester 03 - Museum of Science and Industry

Muzeum Nauki i Techniki to kolejny, obowiązkowy punkt odwiedzin podczas pobytu w Manchesterze. Samoloty, pociągi i maszyny parowe w jednym miejscu – po prostu bajka.

Więcej…

Drezyny w Regulicach

Dziś każdy może pojechać po torach z Regulic do Alwerni lub Nieporazu. Od trzech tygodni Lokalna Kolej Drezynowa oferuje regularne kursy na fragmencie historycznej linii nr 103.

Więcej…

Jak odróżnić wiarygodną informację od fake newsa? Czy jest to możliwe?

To pytania, które szczególnie dziś są aktualne. I będą coraz bardziej. Miałem wielką przyjemność rozmawiać o tym - podczas prowadzonego przeze mnie warsztatu w ramach tegorocznego Oświęcimskiego Forum Praw Człowieka - ze studentami z uczelni śląskich i małopolskich. Było energetycznie. W tle – magiel.

Fot. Alicja Bartuś

Więcej…

Na Bazarze Oszskim w Biszkeku

Trudno sobie wyobrazić azjatyckie kraje bez targowisk nie mających końca. Dordoj i Osz w stolicy Kirgistanu są tego najlepszym przykładem.

bazar osz 700

Więcej…

Lenin w Leninie, Niemcewicz w Skokach

Jedną z ciekawszych miejscowości odwiedzonych przez nas podczas ostatniej wyprawy na Białoruś była wioska Lenin.

lenin wjazd do wioski

Więcej…

 

 baner na sciane 02

tunezja djerba 003a

Nie pamiętam już, kiedy po raz pierwszy skorzystałem z takiej oferty - „na ostatnią chwilę”. Trudno mi jednak sobie dziś wyobrazić inną formę zorganizowanego wypoczynku czy wyjazdu na city break (kilkudniowy wypad). Zwłaszcza, gdy po latach wypraw w różne strony świata i pobytach w miejscówkach mocno zróżnicowanych ;) pod względem warunków, all inclusive stał się dla mnie pierwszym wyborem. W powszechnym przekonaniu to ekskluzywna oferta, za którą trzeba dużo zapłacić. Czy mnie na to stać?

Tak. Różnica w cenie między last minute i ofertą zwykłą za 7 dni wypoczynku w standardzie all inclusive potrafi wynieść tysiąc złotych i więcej. Poczynione oszczędności pozwalają na to, by na miejscu skorzystać np. z płatnej wycieczki, rejsu, nocnego zwiedzania i innych atrakcji.

Najczęściej jako miesiąc wypoczynku wybieram wrzesień lub przełom września i października. To końcówka sezonu turystycznego, dlatego też wtedy łatwiej o atrakcyjne oferty wyjazdu. Strategię last minute mam następującą. Z reguły w ramach dwóch tygodni urlopu pierwsze dwa, trzy dni przeznaczam na przeszukiwanie ofert. Dziś, w dobie internetu, to bardzo proste. Zwłaszcza, że za rezerwację, opłaty, ubezpieczenie itd. można zapłacić kartą lub w inny wybrany sposób.

Oczywiście cały czas trzeba pamiętać o tym, że plany wskutek różnych okoliczności mają to do siebie, że lubią się zmieniać. W przypadku turystycznych wypraw często bywa to wartością dodaną. Tak też w moim przypadku stało się kilka lat temu. Plan zakładał wyjazd do Turcji lub Grecji. Wylądowałem w Afryce, w Tunezji. Magia i urok last minute.

Jak było z wylotem do Afryki? Jak zawsze – spontanicznie ;)
Sprawa jest prosta – przyjęcie, że cena jest niemal najważniejsza. To ułatwia decyzję. Stąd też kilka lat temu zdecydowałem się na wylot na Djerbę w Afryce a nie do Turcji, choć Stambuł nieustannie kusił i nadal kusi. Różnica między ofertami wynosiła ok. 500 zł. Za przelot z Katowic na Djerbę i z powrotem, tygodniowy pobyt all inclusive w klimatyzowanym pokoju i z ubezpieczeniem zapłaciłem dokładnie 1152 złote za lokalne 4*. Do tego trzeba jeszcze doliczyć koszt parkingu w Kato – 60 zł ;-)

Gdy na miejscu, przy basenie, zacząłem rozmawiać z dziewczyną z północy Polski o warunkach pobytu, kuchni, pogodzie i last minute, przyznała że ona by nie mogła w taki sposób organizować wyjazdu dla siebie i męża. Jak wyznała, musi iść osobiście do biura, porozmawiać i dostać wszystkie dokumenty do ręki. Wtedy jest pewna wyjazdu i czuje się bezpiecznie. Sama zdradziła, że jej wyjazd kosztował ponad trzy razy więcej niż mój, choć z dodatkowym ubezpieczeniem covidowym. Przez grzeczność nie przyznałem się, ile sam zapłaciłem.

Wiem. Dzieci, wakacje w lipcu i sierpniu oraz wiele innych różnych przyczyn decydują, że większość osób z konieczności decyduje się na standardową ofertę. Jeśli jednak ktoś ma możliwość wyboru, gorąco zachęcam do skorzystania z last minute. Za każdym razem to przygoda sama w sobie. Poszukiwania na stronach internetowych biur podróży i w agregatorach ofert turystycznych to za każdym razem wspaniała przygoda sprawiająca wiele przyjemności.
Znalezienie się w dalekim zakątku świata 24 godziny po obejrzeniu w sieci miejsca odpoczynku – bezcenne.

 Plany na 2024 rok są takie. Oczywiście nie wszystko, tylko raczej jeden z... Może dwa… ;-)
1. Niezmiennie, od lat Stambuł, do którego wciąż nie mogę dotrzeć
2. Gruzja
3. Kambodża
4. Kazachstan
5. Kirgistan