1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Kamieniołom w Libiążu

Przejeżdżałem obok niego wiele tysięcy razy. W jedną i w drugą stronę. Za każdym razem myślałem: trzeba się tam wybrać na zdjęcia.

kamieniolom libiaz 08a

Więcej…

Rok 2016 był dla mnie bardzo udany

Tytuł tego wpisu mówi wszystko. Jest nieskromny i taki ma być, bo czasem warto się pochwalić ;) Zwłaszcza, jeśli jest czym.


12.06.2016 r. Teatr Ósmego Dnia w Katowicach

Więcej…

Rok sześciu seminaryjnych wyjazdów

Rok 2012 z pewnością zapamiętam w szczególny sposób. Kirgistan, Mołdawia, Ukraina - tysiące kilometrów pokonanych samolotem, pociągiem, samochodem... Wszystko w ramach sześciu seminariów współprowadzonych przeze mnie dla Wschodnioeuropejskiego Centrum Demokratycznego w Warszawie.

 

Alimova Bałka/Bakczysaraj/Ukraina - wrzesień 2012 r. Fot. Natalya Bimbirayte

 

Więcej…

Marek Kołdras – filmowe historie niezwykłe

Trzy produkcje, trzy różne czasy historyczne, trzy różne tematy: religia, wojna i artysta niepokorny. Reżyser, scenarzysta i miłośnik historii Marek Kołdras nie wiedział, że takie połączenie na pokazie jest niemożliwe. I zrobił to w Brzesku. Z powodzeniem.

Więcej…

Wykopaliska fotograficzne II

Ponad pięć lat temu zachęcony przez Lucjana, kolegę z pracy, wybrałem się na Operację Południe czyli Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych w Bielsku Białej. Chociaż jestem militarnym profanem, szybko dałem się wciągnąć w klimat tej niezwykłej imprezy. Odkopane zdjęcia przypomniały niezwykłą atmosferę, która wtedy panowała.

Więcej…

Spacer po Starówce w Mińsku

Stolicę Białorusi odwiedzałem wielokrotnie. Wreszcie jednak było kilka godzin, by bez pośpiechu pochodzić po historycznym centrum miasta.

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Czas się pochwalić ;) efektami niedzielnej, porannej wyprawy w okolice Wisły. Jak trafnie zauważył na Facebooku Łukasz Dulowski, kto rano wstaje, ten dostaje...

 

 

O tym, że trudno wyrwać się z łóżka w niedzielę o godz. 5 rano nikogo przekonywać nie muszę. Jeśli jednak się uda podnieść i pojechać w wybrane wcześniej miejsce, to można natrafić na wspaniałe widoki. Nam się udało :)

Cel - Stare Wiślisko w Brzezince. Bardzo obiecująca miejscówka. Szybko się jednak okazało, że na fotograficzną eksplorację nadaje się tylko raz ze względu na monotonię przyrodniczą.

Nie zmienia to faktu - byliśmy z dwugodzinną wizytą u najlepszego jubilera na świecie. Tych wspaniałych wytworów natury, które mieliśmy okazję z zapartym tchem podziwiać w niedzielny poranek, dziś już nie ma.

Po fotograficznym fitnesie wybraliśmy się na rozluźniający mięśnie spacer. Towarzyszyły nam dwa kormorany majestatycznie szybujące nad zakolami Wisły.