1 | 2 | 3 | 4 | 5

Szukaj

Facebook

Na zdjęciu z Leninem

Ostatnie dni nie były specjalnie sprzyjające pochyleniu się z ulubioną Sigmą nad roślinami. Ale przyszło jedno przedpołudnie…

 

Nie ma się co czarować. Żeby zrobić zdjęcie makro takie, by bez większego wstydu ;) pokazać je publicznie, trzeba trochę przychylności niebios. Bez dobrego światła nic z tego.  

Nie używam blend, rozpraszaczy itp. dlatego każdorazowo muszę cierpliwie czekać na światło, które przynosi natura sama z siebie. Słońce powinno być nieco przysłonięte rozpraszającymi ostre bliki chmurami. Ale, oczywiście, nie za bardzo. Gdy choć trochę wieje, także nic z tego. 

Takie warunki, niestety, nie zdarzają się zbyt często. Dlatego też, gdy się pojawią, staram się je wykorzystać na maksa. O ile pozwala czas.

Przyszło niedawno takie popołudnie, że było prawie dobrze. Prawie, bo trochę wiało. Od czasu do czasu zdarzały się jednak przerwy w dmuchaniu i starałem się je wykorzystać jak najlepiej.

Efekty poniżej.

 

WIĘCEJ FOTOGRAFII MAKRO - KLIKNIJ

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież