1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Jubileuszowe, 20. zdjęcie z Leninem

Od ostatniego strzału migawki i fotki przy pomniku wodza minęły ponad cztery miesiące. Ale warto było czekać.

Więcej…

Makrofotografia nad Wisłą

W niedzielę zwykle wrzucam na Facebooka zdjęcia z porannej jazdy na rowerze. Tym razem, ze względu na nieoczywiste warunki atmosferyczne, zdecydowałem się na spacer fotograficzny.

makro brzezinka 700

Więcej…

Fotograficzne ekscesy z Marią

Po dwóch latach znów spotkaliśmy się fotograficznie z Marią. Tym razem w kolorze czarnym.

maria sesja styczen 2020

Więcej…

Manchester 03 - Museum of Science and Industry

Muzeum Nauki i Techniki to kolejny, obowiązkowy punkt odwiedzin podczas pobytu w Manchesterze. Samoloty, pociągi i maszyny parowe w jednym miejscu – po prostu bajka.

Więcej…

Niezwykły Kirgistan - po spotkaniu w Bibliotece Śląskiej

W środę po południu nad Katowicami rozpętała się burza śnieżna. Komu w taką pogodę chciałoby się wyjść z domu, by posłuchać, jak opowiadam o pięknym kraju położonym w Azji Centralnej? Spotkała mnie miła niespodzianka.

Więcej…

Kirgistan po raz piąty

Od mojego ostatniego wyjazdu do Kirgistanu minęło kilka tygodni. Zmobilizowany wrzucam parę fotek.

 

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Tytułowa nekropolia zaskakuje i zachwyca na różnych poziomach. 12 tysięcy grobów na pięciu hektarach terenu. Można tu chodzić długo. Albo wcale.

stary cmentarz zydowski wroclaw 026 700

Obecnie cmentarz funkcjonuje jako Muzeum Sztuki Cmentarnej i jest oddziałem Muzeum Miejskiego Wrocławia.

Dla mieszkańca południa Polski przyzwyczajonego do powtarzalnych w kształcie macew na cmentarzach w Oświęcimiu, Chrzanowie czy Trzebini, wejście na Stary Cmentarz Żydowski we Wrocławiu jest związane z ogromem zaskoczeń. Pytania: czy ktoś się nie pomylił, o co chodzi, gdzie jest właściwy cmentarz żydowski - to tylko trzy z dziesiątek, które od razu pojawiają się w głowie. Wszechobecny bluszcz i paprocie potęgują efekt zdziwienia formą i kształtami nagrobków. Jest ich około 12 tysięcy położonych na 5 hektarach gruntu. Można chodzić i podziwiać bez końca. Szczególnie uwagę przyciągają monumentalne grobowce rodzinne przy ogrodzeniu cmentarza.

Pierwsze pochówki w tym miejscu zaczęły się w połowie XIX wieku, ostatnie odnotowano w 1942 roku. To tu jak na dłoni widać, jak często w naszym życiu upraszczamy postrzeganie świata na podstawie dotychczasowych, indywidualnych doświadczeń. Napisy w języku hebrajskim zdarzają się, ale dominującym językiem inskrypcji jest... język niemiecki. Chwila refleksji i wszystkie elementy układanki wracają na swoje miejsca.

Jak czytamy na stronie www.zydowskiwroclaw.pl „Cmentarz ten jest niezwykłym portretem wrocławskiej społeczności żydowskiej. Śledząc biografie osób, które są na nim pochowane, często można natknąć się na wybitne postaci nie tylko żydowskiego świata. We wrocławskiej społeczności znajdowali się naukowcy i rabini, profesorowie i wykładowcy zarówno Uniwersytetu Wrocławskiego, jak i Żydowskiego Seminarium Teologicznego; liczni bankierzy i kupcy; ważne postaci ze świata kultury i sztuki; działacze polityczni oraz grono filantropów, działaczy społecznych i założycieli wielu istotnych instytucji dobroczynnych. Lista zasłużonych postaci spoczywających na tym cmentarzu niezaprzeczalnie świadczy o tym, jak ważnym, wysoko rozwiniętym i wpływowym miastem był Wrocław w dziewiętnastowiecznej Europie”.

Przy wejściu na nekropolię znajduje się mapa z zaznaczonymi lokalizacjami grobów najznamienitszych wrocławian pochowanych na Starym Cmentarzu Żydowskim we Wrocławiu. Wielkie brawa dla zarządcy za tę inicjatywę. Tu m.in. spoczywają rodzice Edyty Stein – świętej Teresy Benedykty od Krzyża zamordowanej przez Niemców w KL Auschwitz-Birkenau w sierpniu 1942 roku.

Po cmentarnych alejach można spacerować bez końca. Różnorodność architektoniczna (starożytność, średniowiecze, barok, renesans itd.) zachwyca na każdym kroku. Wiem: cmentarz i zachwyt nie układają się w logiczny związek. W tym przypadku logikę trzeba jednak odłożyć w kąt. Wiele śladów po kulach na kamieniach i pomnikach nagrobnych przypomina o tym, że cmentarz w 1945 roku był częścią Festung Breslau. Akt kapitulacji Wrocławia Niemcy podpisali dopiero 6 maja 1945 roku.

Na koniec ciekawa historia potwierdzająca, że koniec języka za przewodnika ;) Otóż przy jednym z potężnych grobowców efektem krótkiej rozmowy z mężczyzną zatrudnionym na cmentarzu było pozyskanie wiedzy, że to ten sam grobowiec, który wraz z cmentarzem „zagrał” w drugim odcinku serialu „Czterej pancerni i pies”.
https://bit.ly/3ZxxSpN