1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Punkt widokowy - Sky Tower Wrocław

Od ponad ośmiu lat odwiedzający Wrocław mogą podziwiać miasto i jego okolice z wysokości ponad 200 metrów nad ziemią.

sky tower 008 700

Więcej…

Nikon D800 - długo czekałem na cyfrową, pełną klatkę

Stało się. Ukochany Nikon D200 po latach służby uroczyście powędrował na półkę z zabytkowymi aparatami fotograficznymi. Jego miejsce zajął pełnoklatkowy D800.

petersoon 007 700

Więcej…

Medal dojechał

Po dość długim oczekiwaniu wreszcie jest. Medal za wyróżnienie w XVI Międzynarodowym Biennale Krajobrazu DEFINICJA PRZESTRZENI/SPACE DEFINITION dotarł do mnie po wielu miesiącach oczekiwania.

 

Więcej…

W 2017 roku leciało tak :)

Miniony rok był dla mnie bogaty w różne wydarzenia fotograficzne i podróżnicze. Najważniejsze z nich to zakochanie w Słonimiu. Czas na podsumowanie.

Więcej…

Siedem dni ukraińskich dziennikarzy w Polsce

Przez tydzień ósemka ukraińskich dziennikarzy pracowała w redakcji „Przełomu” w Trzebini. W sobotę podsumowaliśmy wspólne działania.


 

Więcej…

Kirgistan - czwarta wyprawa

Warszawa-Moskwa-Biszkek-Karakoł-Naryn-Biszkek-Osz-Dżalalabad-Osz-Talas-Biszkek-Moskwa-Warszawa. Tak w dużym skrócie wygląda plan czwartej wyprawy do Kirgistanu. Start pojutrze, w środę, powrót 5 kwietnia.

 

 

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Ogłoszone rok temu święto Sześciu Króli świętowaliśmy z Wróblami podczas kolejnej* sesji zdjęciowej. Marysia, choć otrzaskana ze sceną, długo dojrzewała do decyzji o solowym występie przed obiektywem.

Niewiele brakowało, a od dawna umawiane spotkanie związane z próbnymi zdjęciami do przyszłych działań fotograficznych spaliłoby na panewce. Wprawdzie nikt się nie napinał, że trzeba, że jak nie dziś, to kiedy, ale... W końcu Sześciu Króli w rocznicę codziennie się nie zdarza ;) Nie jest także łatwo znaleźć chwilę czasu tak, by można było spokojnie porozmawiać prawie tylko o tym, co, gdzie i w jaki sposób zmontować przed obiektywem i z jego użyciem.

Do tego doszły problemy natury logistycznej. Zamówione specjalnie na okoliczność fotografowania Marysi tło niby dotarło, ale nie do końca. W sobotę leżało gdzieś w magazynie. Trzeba było improwizować.

Improwizacja okazała się tak owocna, że choć miała to być tylko sesja robocza (ustawienie światła, plany itd.), zdecydowaliśmy się na pokazanie kilku zdjęć. Do tego Xiążę ujawnił kolejny z wielu talentów mistrzowsko operując blendą.

Conor Mason śpiewał nam tak:
„I think I better go before I try something
I might regret, I might regret
I think I better go before I try something
I might regret, I might regret”.
Nie poszliśmy ;)

Nothing But Thieves grają od pięciu lat. W zeszłym roku zespół wydał drugą, świetną, jak pierwszą, płytę i wszystkie stadiony świata przed nimi stoją otworem. Tym właściwym.

Na koniec miło było usłyszeć od Marii: Nawet mi się to zaczyna podobać ;)

*Kolejnej, znaczy wspólnie i w porozumieniu drugiej. Pierwsza była naleśnikowa ;), ale wtedy to pankejki były bohaterami opowieści.
Naleśnikowe szaleństwo