1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Jest lato, jest makro

Ostatnie dni nie były specjalnie sprzyjające pochyleniu się z ulubioną Sigmą nad roślinami. Ale przyszło jedno przedpołudnie…

Więcej…

EPKT na szybko

W niedzielę pojechaliśmy na lotnisko w Pyrzowicach. Pogoda była jaka była, czyli słaba, dlatego też od razu wybraliśmy opcję robienia zdjęć z tarasu widokowego.

 

 

Więcej…

Trzech Króli - kropelkowo

Krótki spacer po bobreckim lesie w niezwykle miłym towarzystwie zaowocował paroma fotkami makro. Od czasu do czasu warto iść w stronę słońca, choć mocno świeci w oczy ;)

 

 

Więcej…

Niezwykły Kirgistan – po spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Oświęcimiu

Od prelekcji i finisażu wystawy minął ponad tydzień, a ja wciąż nie mogę ochłonąć.


 Fot. Jacek Krawczyk

Więcej…

Analogowe ćwiczenia i wspomnienia

Sobotę poświęciłem na skanowanie i poznawanie możliwości sprzętu. Wczoraj dotarł do mnie skaner Epson V330.

 


 

Więcej…

Tajska piękność z diamentami

Dziś w ramach odreagowywania stresów, dla odmiany ;) zabłądziłem na jedną z moich ulubionych stron, www.airliners.net Znalazłem tam mnóstwo zdjęć tajskiej piękności, tj. Boeinga 744 Thai Airways International HS-TGW.

 

 

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Tę miejscówkę mieliśmy odwiedzić podczas poprzedniego spaceru fotograficznego po Stawach Grojeckich. Została na następny raz. I dobrze.

Wstępny plan zakładał pół godziny na Tatarskiej Grobli, a potem przejazd nad stawy na Zaborzu: Marian, Borowski, Żurawiec i Zdzisław. Okazało się, że na grobli jest tak pięknie, że dwie godziny minęły nie wiadomo kiedy.

Najpierw obeszliśmy Staw Krzemieńczyk Duży. To niezwykle urokliwa okolica. Zwłaszcza teraz, jesienią. Potem, przy Stawie Kościeleckim I obserwowaliśmy i fotografowaliśmy zjawiskowy zachód słońca.

Skąd wzięła się nazwa ulicy Tatarska Grobel? Zapytałem o to Piotra Śreniawskiego, przewodniczącego Rady Gminy w Oświęcimiu i mieszkańca Zaborza. Odpowiedział, że z tego co wie, historia wiąże się z drogą na targ na Kamieńcu, którą podążali mieszkańcy Monowic i Włosienicy. Tych zwyczajowo nazywano Tatarami.

Wszystko wskazuje na to, że trop prowadzi jeszcze dalej, do sąsiadów zza Wisły – do Żarek. Tam po najeździe Polski w 1241 roku mieli się osiedlić Tatarzy.

O ich związkach z ziemią chrzanowską i o tym, skąd się wzięli cabani, 12 lat temu obszernie pisał Łukasz Dulowski. Bardzo ciekawy tekst jego autorstwa jest dostępny w internecie:
https://bit.ly/2RQnvvs

Niewykluczone, że część osadników wybrała na swoje domostwa miejsca na prawym brzegu Wisły. To tłumaczyłoby, dlaczego mieszkańców Monowic i Włosienicy nazywano Tatarami.

ZAPRASZAM NA INDYWIDUALNE WARSZTATY FOTOGRAFICZNE