1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Lenin w Leninie, Niemcewicz w Skokach

Jedną z ciekawszych miejscowości odwiedzonych przez nas podczas ostatniej wyprawy na Białoruś była wioska Lenin.

lenin wjazd do wioski

Więcej…

Manchester 01 - Runway Visitor Park

Wyspy nigdy nie były celem moich planowanych wyjazdów. Gdy jednak się zdarzyło, że mogę tam śmignąć, śmignąłem. W miłym towarzystwie :)

 

Więcej…

Tylko mgła pozostała taka sama

Cztery moje fotografie, które można oglądać na zbiorowej wystawie pt. „Auschwitz. Obrazy niezatarte” to niewielka część projektu pn. „Mgła” realizowanego od kilku lat. Zdjęcia te nigdzie i nigdy nie były do tej pory pokazywane.

birkenau mgla 03

Więcej…

6 powodów, dla których jeżdżę na rowerze

Coraz więcej osób pyta mnie, co mi daje regularne korzystanie z jednośladu i w jaki sposób motywuję się do jazdy. Z przyjemnością odpowiadam na te pytania.

szesc powodow

Więcej…

W 2017 roku leciało tak :)

Miniony rok był dla mnie bogaty w różne wydarzenia fotograficzne i podróżnicze. Najważniejsze z nich to zakochanie w Słonimiu. Czas na podsumowanie.

Więcej…

W drodze do Karakołu

24 godziny - tyle trwało przemieszczenie się z Oświęcimia do Karakołu nad jeziorem Issyk-Kul w Kirgistanie.

 

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Przy okazji poszukiwań informacji o moich wyjazdach do krajów ościennych i tych, położonych nieco ;-) dalej okazało się, że właśnie minęło 15 lat dzielenia się na blogu różnymi wspomnieniami i spostrzeżeniami.

dalej

W 2020 r., przy okazji 11-lecia pisałem tak:
https://petersoon.pl/8-wpisy/208-to-bylo-tysiac-zdjec-temu 
„Dlatego w marcu 2009 roku, gdy przygotowywałem pierwszy wpis o pierwszym wyjeździe do Kirgistanu, nie sądziłem, że przygoda z okazjonalnymi opisami rzeczywistości i zdarzeń potrwa tak długo”. Jak się okazało, trwa nadal.
Start był trudny. Po pierwszym tekście nastąpiła długa przerwa. Potem poszło. Z biegiem czasu nieco zmieniły się tematyczne punkty ciężkości.

Podróżnicze historie nadal mają priorytet. Nie dziwi. Fotografia również. Z nowych tematów pojawiły się bardziej intensywnie opowieści związane z rowerowymi eskapadami (czyli na kole) oraz oferty sprzedaży fotografii.

Tak jak cztery lata temu zapraszam do oglądania zdjęć i również do czytania. Trochę się nazbierało przez 15 lat ;-) Gdy czasem wracam do niektórych wpisów jestem zaskoczony, że takie eskapady mam na koncie. Przykładowo, trasa jednego z wyjazdów w 2012 r.: Oświęcim-Kraków-Warszawa-Moskwa-Biszkek-Karakoł-Naryn-Biszkek-Osz-Dżalalabad-Osz-Biszkek-Moskwa-Warszawa-Kraków-Oświęcim. Z kolei po zakończeniu innego wyjazdu do Kirgistanu wracałem z Oszu do domu 32 godziny. Było to bardzo męczące doświadczenie, ale dziś wspominam je z nostalgią.

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości przybędzie wpisów dotyczących ogrodowych roślin ze szczególnym uwzględnieniem winorośli i jagody kamczackiej, której krzewy za parę miesięcy skończą rok. Natomiast dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego, że z nieznanych mi dziś przyczyn pięć lat temu nie zamieściłem chwalipostu o zakończonym z powodzeniem kursie na licencjonowanego przewodnika miejskiego po Oświęcimiu. Uprawnienia uzyskałem 29 kwietnia 2019 r. Właśnie nadrobiłem zaległość ;-)
Nie wiem, jak długo jeszcze będzie mi się chciało pisać. Na razie nieustannie sprawia mi to frajdę. I niech tak zostanie :-)

Na zdjęciu: pasmo Tien-Szan w Kirgistanie widziane w 2009 roku z pokładu samolotu An-24 lecącego na trasie Biszkek-Osz