1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Dwa razy dookoła świata

Wrześniowy wyjazd na Krym był jednocześnie ostatnią lotniczą eskapadą w roku 2012. Po dokładnym zsumowaniu dotychczasowych lotów okazało się, że mam ich na koncie o dwa więcej, niż sądziłem.

 

 

Więcej…

Podróż plackartą i jeszcze więcej

Moja ostatnia wizyta na Białorusi była szczególna z wielu względów. Przede wszystkim jednak dlatego, że wiele rzeczy miało miejsce pierwszy raz.

Więcej…

Zaćmienie Słońca, czyli jestem szczęściarzem

Jestem szczęściarzem, bo mogłem dziś od początku do końca podziwiać niezwykłe zjawisko częściowego zaćmienia Słońca na południu Polski. Mało tego, mogłem też zrobić parę zdjęć w trakcie przechodzenia Księżyca przez słoneczną tarczę :)

 

Więcej…

Mały jubileusz - 50 zdjęć z Leninem

Przypuszczałem, że może do tego dojść podczas ostatniego wyjazdu na Białoruś. Ale to, co najlepsze, stało się dopiero na koniec końców wyprawy.

zdjecia z leninem smolicze 700

Na zdjęciu z 51. pomnikiem Lenina w Smoliczach

Więcej…

Trzecie miejsce w konkursie "Winne opowieści"

Wiadomości o sukcesach w konkursach fotograficznych zawsze cieszą. Miejsce na pudle to szczególny powód do satysfakcji.

winne opowiesci 01 700

Więcej…

Niezwykły Kirgistan – po spotkaniu w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chrzanowie

13. w piątek wszystko może się zdarzyć. Tym razem zdarzało się tylko dobrze dzięki wspaniałym ludziom – gościom i organizatorom. Zaskoczenia - orientalna niespodzianka, czyli manty. I, dla kontrastu - „klątwa Lenina” ;).

 

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Przy okazji poszukiwań informacji o moich wyjazdach do krajów ościennych i tych, położonych nieco ;-) dalej okazało się, że właśnie minęło 15 lat dzielenia się na blogu różnymi wspomnieniami i spostrzeżeniami.

dalej

W 2020 r., przy okazji 11-lecia pisałem tak:
https://petersoon.pl/8-wpisy/208-to-bylo-tysiac-zdjec-temu 
„Dlatego w marcu 2009 roku, gdy przygotowywałem pierwszy wpis o pierwszym wyjeździe do Kirgistanu, nie sądziłem, że przygoda z okazjonalnymi opisami rzeczywistości i zdarzeń potrwa tak długo”. Jak się okazało, trwa nadal.
Start był trudny. Po pierwszym tekście nastąpiła długa przerwa. Potem poszło. Z biegiem czasu nieco zmieniły się tematyczne punkty ciężkości.

Podróżnicze historie nadal mają priorytet. Nie dziwi. Fotografia również. Z nowych tematów pojawiły się bardziej intensywnie opowieści związane z rowerowymi eskapadami (czyli na kole) oraz oferty sprzedaży fotografii.

Tak jak cztery lata temu zapraszam do oglądania zdjęć i również do czytania. Trochę się nazbierało przez 15 lat ;-) Gdy czasem wracam do niektórych wpisów jestem zaskoczony, że takie eskapady mam na koncie. Przykładowo, trasa jednego z wyjazdów w 2012 r.: Oświęcim-Kraków-Warszawa-Moskwa-Biszkek-Karakoł-Naryn-Biszkek-Osz-Dżalalabad-Osz-Biszkek-Moskwa-Warszawa-Kraków-Oświęcim. Z kolei po zakończeniu innego wyjazdu do Kirgistanu wracałem z Oszu do domu 32 godziny. Było to bardzo męczące doświadczenie, ale dziś wspominam je z nostalgią.

Wszystko wskazuje na to, że w przyszłości przybędzie wpisów dotyczących ogrodowych roślin ze szczególnym uwzględnieniem winorośli i jagody kamczackiej, której krzewy za parę miesięcy skończą rok. Natomiast dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego, że z nieznanych mi dziś przyczyn pięć lat temu nie zamieściłem chwalipostu o zakończonym z powodzeniem kursie na licencjonowanego przewodnika miejskiego po Oświęcimiu. Uprawnienia uzyskałem 29 kwietnia 2019 r. Właśnie nadrobiłem zaległość ;-)
Nie wiem, jak długo jeszcze będzie mi się chciało pisać. Na razie nieustannie sprawia mi to frajdę. I niech tak zostanie :-)

Na zdjęciu: pasmo Tien-Szan w Kirgistanie widziane w 2009 roku z pokładu samolotu An-24 lecącego na trasie Biszkek-Osz