1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Miechunka? Uwielbiam

Miechunka jest rośliną piękną i skromną. Kwitnie w maju. Cudnie. Małe, białe kwiaty zwiastują pomarańczowe lampiony jesienią. W środku witaminowa bomba.

miechunka 001

Więcej…

Na rowerze dookoła stawu Pośredniego

Jakże miło zaskoczyć samego siebie. Nawet podczas, wydawałoby się, krótkiej wyprawy rowerowej do Rajska. Ale krótkiej, nie znaczy przecież – mało interesującej.

wycieczka na rowerze rajsko 011 700

Więcej…

No i polataliśmy :)

Informacja, która trafiła na moją skrzynkę e-mail brzmiała elektryzująco: "Lot śmigłowcem wraz wraz z zawodnikami skaczącymi w konkurencji celność lądowania będzie okazją do spontanicznej obserwacji zachowania zawodników i przeprowadzenia wywiadu w powietrzu". Wśród statków powietrznych - Mi-8. Szybki telefon i gotowe. Miejsca klepnięte. Nie było jednak odpowiedzi na pytanie, czy w sobotę pogoda pozwoli na spadochronowe skoki.

 

Więcej…

Lenin w Leninie, Niemcewicz w Skokach

Jedną z ciekawszych miejscowości odwiedzonych przez nas podczas ostatniej wyprawy na Białoruś była wioska Lenin.

lenin wjazd do wioski

Więcej…

Kirgistan - wstępny plan kolejnego wyjazdu

Niedawno poznałem termin i proponowany plan marcowego pobytu w Kirgistanie. Znalazł się w nim m.in. przejazd samochodem z Biszkeku do Oszu przez łańcuch górski Tienszan, co gwarantuje mnóstwo pięknych widoków.

 

Więcej…

„Dym” – do trzech razy sztuka

3 grudnia (środa) 2025 r. zapraszam na wernisaż „Dymu” do galerii „Przechodnia” w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Ł. Górnickiego GALERIA KSIĄŻKI przy ul. Nojego 2B w Oświęcimiu. Początek o godz. 17.00.

dym 3 biblioteka 01 2025

Więcej…

 

 baner na sciane 02

W poniedziałek, 9 stycznia, po raz trzeci lecę do Kirgistanu. Tym razem spróbuję znaleźć trochę czasu, by przewietrzyć migawkę ulubionego, analogowego Kieva.

 

 

Czasy mej młodości przypadły na ciemne lata 80. minionego wieku. To czas gospodarki kreowanej przez absolwentów Wojewódzkiego Uniwersytetu Marksizmu i Leninizmu i innych "specjalistów" od centralnego sterowania. Moim marzeniem, po odkryciu magii fotografii, była lustrzanka, czyli Zenit. Wówczas, w Polsce, synonim lustrzanki.

Stało się inaczej. Gdy miałem 14/15 lat, dostałem w prezencie od rodziców dalmierzowego Kieva. Cieszyłem się, ale niespecjalnie można się było nim pochwalić przed kolegami w szkole ;) Bo to nie była lustrzanka.

Przemierzyłem z Kievem  tysiące kilometrów. Byliśmy razem we Francji, Szwecji, Norwegii, Grecji, Tajlandii. Wcześniej Kiev służył przede wszystkim jako narzędzie do dokumentacji imprez rodzinnych.

Teraz znów zabieram go w daleką podróż pod granicę z Chinami, do Kirgistanu. Wiem, że trochę prześwietla, bo uszczelnienie obudowy po prawie 30 latach już zawodzi, mechanizm naciągu migawki też nie działa tak płynnie, jak powinien. Ale czy to ma znaczenie, gdy w grę wchodzi dozgonna przyjaźń?

Do ognia dołożył Robert Rejdych, który czas jakiś temu wyposażył mnie w niezliczoną ilość filmów różnych. Wypożyczył też "trzydziestkę piątkę" (standardowy obiektyw to bagnetowy Helios 53/1.8).

No to czas się ogarniać na fruuu do FRU. FRU to do dziś obowiązujący skrót nazwy lotniska w stolicy Kirgistanu - Biszkeku, która do 1991 r. (od 1926 r.) nazywała się Frunze na cześć bolszewika Michaiła Frunze.

 

PS W tle obrazek na skórze z wielbłądami. Przez Kirgistan przebiegał niegdyś Jedwabny szlak.