1 | 2 | 3 | 4

Szukaj

Facebook

Instagram

obrazek 2019a

Na zdjęciu z Leninem

Nowe wyzwanie – rzucam cukier

Ktoś mógłby powiedzieć: to się nie dzieje. Jednak się dzieje, choć szybciej niż myślałem.

rzucam cukier 700

Więcej…

Trzech Króli - kropelkowo

Krótki spacer po bobreckim lesie w niezwykle miłym towarzystwie zaowocował paroma fotkami makro. Od czasu do czasu warto iść w stronę słońca, choć mocno świeci w oczy ;)

 

 

Więcej…

Muzeum Ratusz w Oświęcimiu

Z niecierpliwością, ale też trochę z obawami, czekałem na otwarcie. Po obejrzeniu ekspozycji obaw już nie mam. Warto i trzeba ją zobaczyć. Zdecydowanie polecam.

Więcej…

Historia zdjęcia z kowalem-legendą

Dziesięć lat temu chodziliśmy po bazarze w Oszu, na południu dalekiego Kirgistanu. Wtedy zrobiłem fotografię uzbeckiego rzemieślnika. Nie wiedziałem, że utrwalam wizerunek człowieka, który za życia przeszedł do historii.

kowal kirgistan

Więcej…

Z wizytą u najlepszego jubilera na świecie

Czas się pochwalić ;) efektami niedzielnej, porannej wyprawy w okolice Wisły. Jak trafnie zauważył na Facebooku Łukasz Dulowski, kto rano wstaje, ten dostaje...

 

 

Więcej…

Czas na rower

Zgadza się. Bo kiedy jak nie teraz, gdy wiosna pokazuje najpiękniejsze oblicze? Wielkie brawa dla Centrum Informacji Turystycznej w Oświęcimiu za organizację tegorocznego, wiosennego rajdu.

Oświęcim Brzeszcze Pławy Harmęże rajd 700

 

Więcej…

 

 baner na sciane 02

Po krótkiej przerwie wracam do opowiadania o jednym z najpiękniejszych krajów świata. Na kolejne spotkanie i wystawę zdjęć serdecznie zapraszam 5 maja. Start o godz. 18 w Gminnej Bibliotece Publicznej w Przeciszowie.

Tak, tak :) To nie pomyłka. Jest to to samo miejsce, w którym niedawno przy pełnej sali zagrał Ray Wilson z zespołem.

Co będzie? Liczę na aktywność uczestników i wiele pytań w trakcie spotkania :) To formuła przyjęta przeze mnie od początku realizacji projektu „.kg Niezwykły Kirgistan. Ludzie, miejsca”. Sprawdza się w praktyce, bo dzięki temu mogę od razu rozwiać wątpliwości lub rozszerzyć opowieść o konkretnej historii. Pozytywny efekt uboczny - nowe wątki wywołane z pamięci i podróżnicze dygresje. To czyni każde ze spotkań jedynym i niepowtarzalnym.

Będą też nowe, niepokazywane do tej pory zdjęcia z Kirgistanu wyciągnięte z przepastnego archiwum. Do tego kirgiska muzyka i trochę ruchomych obrazków, czyli filmy.

I…, to mogę dziś zdradzić, degustacja zielonej herbaty przywiezionej z Kirgistanu. Czym różni się od sprzedawanej w Polsce, przekonajcie się sami.

Do zobaczenia :)

Tak było na spotkaniu w Oświęcimiu...
...a tak w Chrzanowie