1 | 2 | 3 | 4

 

 baner na sciane 02

Coraz więcej osób pyta mnie, co mi daje regularne korzystanie z jednośladu i w jaki sposób sam siebie motywuję do jazdy. Otóż, tak to leci.

szesc powodow

1. Lubię to
Bez lubienia i bez miłości nie ma nic. Także z rowerem. Można sobie wmawiać, że warto i trzeba jeździć. Bo inni tak mówią. Piszą też w różnych miejscach - że to dobrze, że zdrowo. Że wreszcie, jeśli ktoś lubi – lans w obcisłych jest ;)

Moja przygoda z jednośladem zaczęła się jeszcze w dzieciństwie, choć samej nauki jazdy nie pamiętam. W ostatnich latach coraz częściej dzień bez jazdy na kole jest dniem straconym. Nie ukrywam, że jedną z ważnych przyczyn tego stanu rzeczy było pożegnanie, po 37 latach, palenia. W zamian pojawił się rowerowy nałóg. To dobra zamiana, prawda :)?

na rowerze 007

Nie ma dla mnie znaczenia, czy za oknem letnie upały, czy zimowe mrozy. Przy okazji odkryłem, że niesamowitą frajdę sprawia mi jazda po śniegu.
Dlatego też u mnie sezon nigdy się nie kończy.

2. Dbałość o zdrowie
Tu otwiera się wiele przestrzeni do rozważań, w jaki sposób rekreacyjna jazda na rowerze wpływa na poprawę formy.

Na własnym przykładzie wskażę kilka pozytywnych skutków. Sprawdzone :)
a) spokojne wycieczki obniżają poziom glukozy,
b) po zakończeniu przejażdżki uwalniają się endorfiny (hormon szczęścia),
c) regularne eskapady rowerowe przynoszą w rezultacie ogólne wzmocnienie organizmu i zwiększenie odporności na przeziębienia,
d) jeśli na co dzień dużo patrzymy na monitor komputerowy, w plenerze mamy okazję często spoglądać w dal przed siebie, także na lewo i na prawo. Nasze oczy będą nam wdzięczne za taki relaks.

3. Myślenie o ekologii
Brzmi banalnie, ale to prawda – rower jest ekologicznym środkiem transportu. Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę koszty związane z koniecznością utylizacji zużytych opon, dętek, czy łańcuchów, będą one znacząco niższe niż w przypadku skuterów czy samochodów.
To, że w czasie jazdy na rowerze nie spalamy benzyny, gazu, oleju napędowego i nie szkodzimy naturze, to oczywiste. Spalamy za to kalorie :) Aplikacja pokazuje mi ok. 300 kcal na 10 kilometrów przejechanych w tempie spacerowym. Warto? Warto.

4. Finanse są ważne
Jeśli dojeżdżamy do pracy na rowerze, nie płacimy za benzynę i nie przyczyniamy się do powstawania smogu. Gdy nasza droga przebiega przez miasto, dodatkowo oszczędzamy czas. Nie musimy przecież czekać na zielone światło na skrzyżowaniu, czy też stać w korkach.

Łatwo policzyć, ile możemy zaoszczędzić codziennie wybierając rower (dojazd do pracy, do sklepu, do znajomych itd.) zamiast samochodu. Proponuję te pieniądze regularnie wrzucać do skarbonki. Zapewniam – po roku uzbiera się pokaźna suma. Tylko 5 zł dziennie (cena litra benzyny 95 w momencie dodawania wpisu to 7,18 zł) daje po 12 miesiącach ponad 1800 zł. Na pewno warto się schylić po taką kwotę.

na rowerze 002

5. Bliżej przyrody
Jednoślad jako środek transportu - to jedno. Rekreacyjne wycieczki - to drugie.

Świat widziany z siodełka znacznie różni się od tego widzianego z okna samochodu. Ponadto na rowerze można dotrzeć w wiele miejsc niedostępnych dla kierowców aut. Jakże przecież kuszące są ścieżki leśne i polne wiodące nie wiadomo gdzie ;)

Odkrywanie uroków krajobrazów w pobliżu miejsca zamieszkania - bezcenne. Dalekie kraje są piękne. Świat blisko, wokół nas, jeszcze piękniejszy.

6. Fotografia
Jest dla mnie ściśle związana z bliskością przyrody. Na rowerze można się zatrzymać w niemal dowolnym miejscu i momencie. Przy moim zamiłowaniu do makrofotografii i krajobrazów to bardzo ważna opcja.

Do tego dochodzi naturalna ciekawość różnych roślin widzianych po drodze, późniejsze poszukiwanie ich nazw i radość z odnalezienia. Roślina nazwana po imieniu staje się znacznie bliższa :)
Listę korzyści wynikających z jazdy na rowerze, oczywiście, można by jeszcze znacznie wydłużyć. Motywacji może być znacznie więcej.

U mnie powyższa szóstka skutecznie robi robotę.